• Wpisów: 194
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 11:47
  • Licznik odwiedzin: 5 015 / 1324 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
credkacof
 
Brak neta. Brak czasu na pisanie. M wyjechał. Na miesiąc. Starsi też wyjeżdżają. Porywają tego małego wariata... I będę sama. Te wakacje będą chyba najgorszymi w moim życiu. Zlecą w oka mgnieniu. .. Bo będą tylko czekaniem.. Aż
ON wróci... A potem wyjeżdżam ja... I koniec sielanki. Powrót do szarej rzeczywistości. Boję się tego bardzo. Rok 2010 będzie moją wyrocznią. Moim być albo nie być... Wiem, wiem, trzeba być optymistą.. Ale ile można.. ? Kiedy coś ciągle wychodzi nie tak.. A miało być zupełnie inaczej.

Ale mam chyba jeszcze jakieś ludzkie odruchy..
Bo tęsknię.
Tęsknię za tym wariatem..

A on jest tak daleko...


Credka
 

credkacof
 
Ajć, genialny zespół odkryty przypadkowo w knajpie:

Epica -  The Obssesive Devotion

 

credkacof
 
Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,

Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;

Jednakże gdy cię długo nie oglądam,

Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;

I tęskniąc sobie zadaję pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?



Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu

W myśli twojego odnowić obrazu?

Jednakże nieraz czuję mimo chęci,

Że on jest zawsze blisko mej pamięci.

I znowu sobie powtarzam pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

[...]

A.Mickiewicz "Niepewność"


Idealnie oddaje to, co czuję...
 

credkacof
 
Moonspell - Opium

 

credkacof
 
Kocha, nie kocha… kocham, nie kocham…
Wyliczanka
W sumie sama się we wszystkim gubię… Jak go nie widzę, to mi go brakuje, a jak już się z nim spotkam… To nie chcę…
W sumie z […] miałam podobnie.
Po prostu od dawna już dochodzę do wniosku, że nie jestem z stanie pokochać NIKOGO.
Nie jestem zdolna do miłości, przykro mi. To uczucie jest mi całkowicie obce- zauroczenie, chemia- tak. Pożądanie może też.
Mam takie huśtawki nastrojów- czasem zdaje mi się, że bardzo mi na nim zależy… Z drugiej strony zaś- że jest mi całkowicie obojętny…
Chyba nie tak wygląda miłość?
Miłość po prostu  nie istnieje. Najpierw człowiek jest zauroczony, zafascynowany.
Potem zostaje tylko przywiązanie… A może przyzwyczajenie.
Człowiek wymyślił sobie miłość, po to tylko,by uzasadnić(usprawiedliwić?) swoje popędy; by wyróżnić się czymś od zwierząt. Bo niby dlaczego ludzie się zdradzają? Wciąż szukają nowych partnerów? Bo TAKA JEST NASZA NATURA. Samcy dążą o tego, by zapłodnić jak najwięcej partnerek, samice zaś, by wydać potomstwo.
Tyle. Czysta fizjologia.
Miłość to uśpienie własnego sumienia, udowadnianie sobie czegoś, czego tak naprawdę nie ma.

Chwalmy szatana, naszego pana.
Niech żyje wielki czwartek!
 

credkacof
 
Po koncercie.
Aaaaaaaaaaaa.!
ZAJEBIŚCIE
Acz lekki niedosyt, że COF tak krótko grali..
Ale ta satysfakcja, zobaczyć Dani'ego na żywo.. Z tak bliska...

Chociaż większe wrażenie zrobił na mnie występ Moonspella. Wokalista jest genialny. Plus ciekawe efekty wizualne - tj wyświetlanie cieknącej krwi na ścianie.
Cudeńko.

Na credkach - statyw do mikrofonu dla Daniego uformowany jakby z ludzkiego szkieletu.

A Turisas też całkiem niezły..


Ach, te wspomnienia... !


CREDKA
 

credkacof
 
Brak czasu, weny i wszystkiego po kolei.
Niedługo kolejna farsa pt.: Wielkanoc.
Jedyny plus to wolne od szkoły.
Poza szkołą - w miarę w porządku.
Miałam pewne wątpliwości... Ale zostały rozwiane.

Ale najlepsza rewelacja:
Metale to smutasy...
Dlaczego?
Bo ubierają się na czarno


młahahahaha



Toż to bzdur stek...


Credka


___________

11 dni do koncertu....!
 

credkacof
 
Światło przebija się pośród mroku nocy
Kolejny spacer aleją pośród zwiędłych róż
Jego życie zbyt długo się już toczy
Z kieszeni spodni wyjmuję nóż
W głowie kłębi się tysiąc myśli,
Kieruje mną nieznana siła
A może to wszystko tylko mi się przyśni
Lecz jednak chcę, bym się nie myliła
Zasłużył na karę wymierzoną przeze mnie,
Mógł nie igrać z siłą nieczystą
Jego prośby są całkiem daremne
Wyrok jest już bardzo blisko…
Ciemna gwiazda oświetla mi drogę,
Zmierzam już prawie do celu
Coś jednak mnie trzyma, chcę a nie mogę
Odejdź ode mnie skrzydlaty przyjacielu!
Idę pewnie dalej, dotarłam już na miejsce
Otwarłam drzwi, spojrzałam przez okno
Podniosłam w górę ręce
Opuściłam je pewnie i mocno
Ujrzałam tylko strach, otwarte szeroko oczy
Spływającą krew i me zbrukane ręce
Podniósł tylko ramiona, lecz mnie nie zaskoczył
Ostatni cios dał kres jego męce
(JL)